Bernard Gross

Skaza

“Skaza” Roberta Małeckiego spełnia wszystkie warunki wciągającej powieści kryminalnej. Mamy komisarza Bernarda Grassa, inteligentnego, zdeterminowanego, który mimo kłopotów osobistych i traumy rodzinnej cały swój wysiłek wkłada w rozwiązanie zagadki. Bohaterowie, nawet ci drugoplanowi, są postaciami z krwi i kości. Realistyczne, świetnie napisane dialogi podkreślają rysy psychologiczne postaci.

Jest też tajemnica. Punktem wyjścia jest znalezienie w jeziorze pokrytym lodem zwłok nastolatka. Obok na łódce są kolejne zwłoki. Chociaż lekarz nie widzi oznak działania osób trzecich, komisarz trafia na trop sprzed dziesięciu lat. Mieszkańcy miasteczka nie ułatwiają sprawy i nawet celne pytania Grossa trafiają na mur milczenia.

Akcja książki dzieje się na zmianę w teraźniejszości i przeszłości, uzupełniając się i ukazując wciąż nowe tropy. Pojawiają się różne wątki, ale nie mają znamion przypadkowości. Rzetelnie zbudowana fabuła nieśpiesznie prowadzi do wyjaśnienia zagadki, po drodze ukazując nam prywatne życie komisarza, stosunki panujące w policji, tragizm patologicznej rodziny w zdarzeniach sprzed lat. Atmosfera stopniowo się zagęszcza, ale nawet po rozwiązaniu sprawy mamy świadomość, że o ciągle nie wiemy o komisarzu Grossie wszystkiego.

Wada

Pierwsza część serii o Bernardzie Grossie sprawiła, że nie możesz doczekać się kolejnych historii bohatera?

W takim razie nie masz nad czym się dłużej zastanawiać, ponieważ bohater powraca w kolejnym tomie, “Wada”!

Bohater, który nie raz musiał zmagać się z trudami życia, po raz kolejny napotyka na swojej drodze komplikacje. Sierpniowa pogoda nad Chełmżą nie rozpieszcza, okropne upały i częste, niebezpieczne burze dają się mocno we znaki.

Pewnego dnia komisarz Bernard Gross trafia na samotnie stojący, pełny krwawych śladów namiot porzucony na leśnej polanie nieopodal jeziora. Wprawne oko Grossa podpowiada mu, że miał tu miejsce najgorszy scenariusz z możliwych. Brutalna zbrodnia, w której, jak sądzi komisarz, mogła ucierpieć młoda kobieta. Jednak zakrwawiony namiot to jedyne, co w jakiś sposób nakierowuje naszego bohatera. Poza nim w pobliżu nie ma żadnego narzędzia zbrodni ani potencjalnego sprawcy. Co gorsza, nie ma również ciała. Jak więc prowadzić sprawę morderstwa, kiedy ręce Grossa są praktycznie puste? Jedyne, czym dysponuje, to namiot i setki pytań, które na chwilę obecną muszą pozostać bez odpowiedzi. Bez jakiegokolwiek punktu zaczepienia, z pojawiającymi się w trakcie śledztwa fałszywymi tropami, bohater w swoim stylu stara się brnąć do sedna sprawy, ogrom możliwości związanych z tą zagadką jeszcze bardziej motywuje go do działania.
 
Na drodze detektywa pojawia się tymczasem kolejna przeszkoda, musi ON bowiem zająć się także kolejną sprawą, która pozostaje niewyjaśniona od ponad trzydziestu lat. Jej główną bohaterką jest zaginiona kobieta i jej dziecko. Jak komisarz poradzi sobie z mroczną zagadką, która prowadzi do przerażającej rodzinnej tajemnicy sprzed lat? Przekonaj się koniecznie!

Zadra

Niektóre tajemnicze sprawy czekają przez lata, by wreszcie komuś udało się znaleźć odpowiedzi na kluczowe pytania i rozwiązać zagadkę. Czy uda się to Bernardowi Grossowi?

Gross to policjant z wieloletnim stażem. Cechuje go bezkompromisowość, pracowitość, poświęcenie dla sprawy i niebywały talent. Choć jego praca zawodowa naznaczona jest licznymi sukcesami, sprawa inaczej wygląda w przypadku życia prywatnego. Mimo to Gross podejmuje się kolejnego trudnego zadania. Jest przecież policjantem z doświadczeniem i nie lubi się poddawać. Szczególnie, jeśli sprawa przez kilkanaście lat spowita była nie tylko mgłą tajemnicy, ale również zmową milczenia osób, które mogły rzucić światło na dokonaną zbrodnię.

W lesie w podchełmżyńskim Grodnie odnalezione zostały kości. Tropy naprowadzają Grossa na sprawę zaginięcia pary studentów sprzed szesnastu lat. By dociec, co tak naprawdę się wtedy wydarzyło, Gross musi rozdrapać wiele ran i zadać sporo niewygodnych pytań ludziom, którzy ewidentnie obawiają się, że ktoś w końcu powiąże ze sobą pogmatwane fakty. Dwie skłócone ze sobą rodziny, które powiązane są ze sprawą, muszą zmierzyć się z demonami przeszłości. Gross nie uznaje przecież żadnych kompromisów. Drąży, wnika i dokładnie szuka wszędzie tam, gdzie wydaje mu się, że odnajdzie właściwy trop, choć musi przy tym spotęgować ból i cierpienia u tych, którzy muszą na jego pytania odpowiedzieć.

“Zadra” to mroczny, wciągający kryminał, którego akcję uatrakcyjnia dodatkowo charyzmatyczna postać Bernarda Grossa. Autor książki, Robert Małecki, pokusił się o interesujące studium różnych charakterów, których mieszanka wytwarza niepokojący klimat zmuszający przy tym do snucia własnych refleksji i przemyśleń. Jest to równocześnie trzeci tom cyklu zatytułowanego “Bernard Gross”. Poprzednie części, “Wada” i “Skaza”, cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem i docenieniem czytelników.

Marek Bener

Najgorsze dopiero nadejdzie

Śmierć to dopiero początek…

Ponura toruńska jesień. Dziennikarz Marek Bener właśnie dowiedział się, że straci pracę. Jednym z jego ostatnich reporterskich zadań jest wyjazd do spalonego domu. Okazuje się, że zginął w nim dawny przyjaciel Benera, który przed laty uwiódł mu narzeczoną. Teraz zrozpaczona kobieta szuka wsparcia u dziennikarza, ale wkrótce znika bez śladu…

Bener wie, że musi ją odnaleźć. Niestety, kryminalna gra, w którą zostaje uwikłany nie ma jasnych zasad. Dziennikarz nie przypuszcza nawet, że z pozoru zwykły dzień przerodzi się w walkę o życie.

Reporter musi dotrzeć do prawdy, która całkowicie go odmieni.

Porzuć swój strach

Marek Bener, dziennikarz i właściciel lokalnego tygodnika, podejmuje się odnalezienia zaginionej maturzystki.

Znużony sierpniowym upałem odkrywa kolejne tajemnice rodziny Żelaznych, a im więcej wie, tym trudniej rozwikłać mu prostą z pozoru zagadkę. Przeżyje jednak wstrząs, kiedy okaże się, że dziewczyna może mieć coś, co przed laty należało do jego zaginionej żony. Nowy trop przeczołga go przez podziemia hazardu i zmusi do spojrzenia w przeszłość. To w jej cieniu kryją się najgorsze koszmary.

Pytanie tylko, czy porzuci swój strach i znajdzie w sobie dość siły, by się z nimi zmierzyć.

Koszmary zasną ostatnie

"Koszmary zasną ostatnie" to wciągający thriller, który mrozi krew w żyłach. Nierozwiązana sprawa z przeszłości powoduje niejeden koszmar, który nigdy nie powinien stać się prawdą!

Problemy z dawnych lat potrafią nieźle namieszać w życiu. Szczególnie, kiedy dotyczą ukochanej dla Ciebie osoby zaginionej wiele lat temu. Czy na pewno poznanie prawdy jest tutaj najlepszym rozwiązaniem? "Koszmary zasną ostatnie" to thriller autorstwa Roberta Małeckiego.

Marek Bener podczas śnieżycy postanawia rozpocząć poszukiwania ofiary mobbingu i chorującego na depresję Jana Stemperskiego. Prawdopodobnie mężczyzna popełnił samobójstwo, dlatego dziennikarz zamierza jak najszybciej odnaleźć ciało i zająć się zupełnie inną sprawą. Swoją. Kiedy parę miesięcy temu dostał niespodziewane zdjęcie, którego nigdy nie spodziewał się zobaczyć, wszystko runęło. Odzyskany spokój ducha, wiara w lepsze dni lub spokojne jutro. Powróciły dawno zapomniane problemy. Początkowo mógł pomyśleć, że to jakiś nietrafiony żart. Ale kiedy otrzymał drugie, podobne zdjęcie kilka dni temu, przestał wierzyć w zbieg okoliczności. Prawda o losie jego zmarłej żony nigdy nie wyszła na jaw. Czy to właśnie okazja na to, aby dowiedzieć się, jak było naprawdę? Tylko, czy na pewno Marek chce poznać ją? Może lepiej, by koszmary nie stały się rzeczywistością?

"Koszmary zasną ostatnie" to niezwykle wciągająca powieść, pełna zagadek i niejednego zwrotu akcji. Mogłoby nam się wydawać, że doskonale wiemy, co się stało. Nic jednak nie jest tutaj pewne, a już z pewnością nie to, kto jest zabójcą, a kto ofiarą!

Źródło: www.taniaksiazka.pl